Historykon

Historia stu lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Filipowie

admin,

Ochotnicze Straże Pożarne pełnią kluczową rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa i ochrony dla lokalnych społeczności. Strażacy OSP Filipów to ochotnicy, którzy oddają swój czas i wysiłek, aby służyć innym i chronić życie oraz mienie przed zagrożeniami pożarowymi i klęskami żywiołowymi. Ich odwaga i profesjonalizm, a także umiejętność podejmowania szybkich i niestandardowych decyzji umożliwia skuteczne działanie w nawet najbardziej ekstremalnych sytuacjach. W 2023 roku minęło 100 lat istnienia OSP Filipów.

Pod zaborami

Istniejące do 1870 roku w czasach pozbawionej niepodległości miasteczko Filipów posiadało Straż Ogniową, podporządkowaną prawom zaborczym. W czasach zaborów wyposażenie przeciwpożarowe zawierało :

  • 1 sikawkę zaprzężną100 sikawek ręcznych
  • 144 węborki drewniane
  • 144 bosaki
  • 6 stągwi
  • 144 drabiny na domach
  • 22 drabiny do przenoszenia

Straże ochotnicze na terenach byłego Królestwa Polskiego były poddawane ścisłemu nadzorowi policyjno- administracyjnemu i działaniom rusyfikacyjnym. W celu zapobiegania pożarom stosowano nadzór nad kominami domów i było to jedyne działanie prewencyjne, jakie nakazywało prawo.

 

Tuż po odzyskaniu niepodległości

 

Już po odzyskaniu niepodległości Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało dn. 10 maja 1919 roku odezwę, w której ogłoszono Statut Towarzystwa Straży Ogniowej Ochotniczej, obowiązujący we wszystkich jednostkach w Polsce.

 

„ 1. Zadaniem Towarzystwa Straży Ogniowej jest gaszenie pożarów, tudzież przedsiębranie środków zaradczych, zmierzających ku zapobieganiu pożarom, wreszcie niesienie pomocy przy ratowaniu życia i mienia w czasie klęsk żywiołowych.
2. Towarzystwu przysługuje prawo:a) utrzymywać Straż Ogniową ochotniczą na warunkach w statucie niniejszym przewidzianych;
b) utrzymywać przy Straży ochotniczej pogotowie płatne;
c) współdziałać z władzami w czuwaniu nad przestrzeganiem ustawy budowlanej pod względem bezpieczeństwa ogniowego, tudzież roztaczać opiekę nad lokalami zebrań publicznych przez wyznaczanie dyżurnych członków na zebraniu;
d) mieć nadzór nad wszelkiemi zbiornikami wody w obrębie działania Straży w porozumieniu z miejscowemi władzami administracyjnemi;
e) utrzymywać odział kominiarzy w celu czyszczenia kominów i przewodów dymowych w budowlach za osobnem wynagrodzeniem;
f) urządzać kursy pożarnicze, wystawy, popisy, zawody i zjazdy okolicznych straży ogniowych;
g) zakładać i utrzymywać na zasadzie przepisów obowiązujących urządzenia alarmowe i telefoniczne oraz eksploatować je;
h) nabywać i zbywać nieruchomości;
i) urządzać kasy samopomocy i przezorności na zasadzie osobnych statutów;
k) utrzymywać własną orkiestrę, chóry, bibljotekę i czytelnię;
l) urządzać w celu rozwinięcia życia towarzyskiego i pozyskania środków materjalnych koncerty, zabawy i loterje, przedstawienia, pogadanki, odczyty itp. …”

W 1923 roku powstała Straż Ogniowa Ochotnicza w Filipowie. W Archiwum odnaleźć można pieczątki – nagłówkową i  urzędową z 1935 i 1937 roku.

 

 

 

 

W dokumencie z 29 IX 1939 roku w piśmie do Sądu Grodzkiego w Suwałkach Ksawery Bogdan pisze:

 

„… W 1924 roku Stanisław Warecki – urzędnik powiatowy zorganizował Straż Ochotniczą Ogniową w Filipowie i ja postąpiłem na początku do tejże Straży …  Nadmieniam, że Straż Ogniowa ma własny dom i z domu ma zysk, i z innych źródeł, co nie grozi upadkiem …”

 

Akta sądowe z 1937 roku dotyczą żądania wspomnianego Ksawerego Bogdana zwrotu pieniędzy za „ kaskę szeregową” na którą rzeczony wydał własne pieniądze. Kaskę oficerską otrzymał od zarządu straży, zaś jego kaska została przekazana innemu strażakowi.

 

W dokumencie wymienia osoby, które już zwrot pieniędzy uzyskały (do strażaków filipowskich z tamtego okresu należeli więc: ) Józef  Borowski i Henryk Kosiński. Wśród świadków wymienieni są  (prawdopodobnie strażacy): Emil Engel, Jakub Engel, Franciszek Jakubowski, …. Palnicki, Stanisław Filipkowski, Jan Domlewski– wszyscy pochodzą z miejscowości Filipów .

 

Jako „gospodarza” Straży wymienia Juliana Roguckiego, a jak wynika z dokumentów wiceprezesem był Zdanio, który analizuje działalność strażacką powoda. Nie zachowało się niestety zdjęcie pierwszej remizy (wynajętego domu- o którym wspomina K. Bogdan).

 

II Rzeczpospolita

 

W II RP- podobnie jak współcześnie- strażaków obowiązywało szkolenie. Związek Straży Pożarnych Rzeczypospolitej od początku istnienia przywiązywał do tego dużą wagę. Skuteczne szkolenie rozwija i ugruntowuje wiedzę dającą możliwość podejmowania właściwych decyzji, wpływa na umiejętność przewidywania i ograniczania zagrożeń w czasie działań. Ważna jest tu również znajomość procedur i działania sprzętu, zmieniającego się w miarę upływu czasu.

 

Poziom szkoleń stale się zwiększał, a szczególnie czas ich trwania- najpierw do czterech, później sześciu, a nawet ośmiu tygodni, a od 1928 r. trwał już 4 miesiące .  Szkolenie kończyło się wystawieniem świadectwa wraz z oceną. Stanowiło załącznik w dokumentacji każdego strażaka.

 

Świadectwo wyszkolenia podstawowego w zakresie stopnia pierwszego_ 1938 rok.

Świadectwo wyszkolenia podstawowego w zakresie stopnia pierwszego_ 1938 rok.

 

W dokumencie po lewej znajdujemy potwierdzenie Gminnego Komendanta Straży Pożarnej o wprowadzeniu dokumentacji do akt.

 

Działalność kulturotwórcza i edukująca społeczeństwo

 

 

W odrodzonej Polsce straże pożarne rozwijały się i umacniały swoją pozycję wśród mieszkańców dzięki wartościom moralnym, jakie prezentowały.

To przede wszystkim poświęcenie i służba innym, szacunek dla pracy, oszczędność i gospodarność, honor, przywiązanie do Ojczyzny i wiary.

Oprócz wypełniania statutowych obowiązków pełniły ważną kulturotwórczą rolę, zwłaszcza w małych miejscowościach i na wsi. W strażach działały amatorskie zespoły teatralne, chóry, biblioteki, czytelnie i orkiestry.

Organizowano odczyty i słuchanie radia.

W 1938 r. w strażach pożarnych w tym okresie na terenie II RP było 2500 świetlic, 700 bibliotek, 1500 zespołów i 1000 orkiestr.

 

Ochotnicza Straż Pożarna w Filipowie posiadała swoją orkiestrę. Jej skład widać na zdjęciu w galerii.

 

 

 

II wojna światowa

 

Wybuch wojny skutkował zawieszeniem działalności Związku Straży Pożarnych RP.

Strażacy oficerowie, będący w większości rezerwistami, zostali zmobilizowani do wojska, podobny los spotkał strażaków ochotników.

W kraju pogrążonym w wojnie panowała niezwykle trudna sytuacja w zakresie obrony przed pożarami. Organizowano na własną rękę oddziały zastępcze.

Jednostki, które pozostały na miejscu, otrzymały zadanie gaszenia pożarów powstałych na skutek bombardowań.

Niektórzy ze strażaków z jednostki filipowskiej trafili do obozów.

„ Księga pamięci funkcjonariuszy pożarnictwa i strażaków ochotników 1939-1945”, w wykazie jednostek ochrony przeciwpożarowej województwa suwalskiego z podaniem liczby strażaków ochotników, którzy zginęli w latach wojny zawiera nazwiska sześciu strażaków, wraz z podaniem dat i przyczyn ich śmierci.

Są to śp.:

  • Gagacki Józef,  ur. w 1912 r., członek OSP Filipów. Aresztowany i rozstrzelany przez hitlerowców w 1939 r. w Warszawie;
  • Jachowicz Jerzy, ur. w 1918 r., członek OSP Filipów. Zginął w 1942 r. w hitlerowskim obozie zagłady w Treblince;
  • Rubelski Motko, ur. w 1916 r., członek OSP Filipów. Zginął w 1942 r. w obozie zagłady w Treblince;
  • Rubelski Szmulko, ur. w 1916r., członek OSP Filipów. Zginął w 1942 r. w obozie zagłady w Treblince;
  • Rutkowski Władysław, ur. w 1912 r., członek OSP Filipów. Zginął w 1942 r. w hitlerowskim obozie koncentracyjnym w Dachau;
  • Szydłowski Motko, ur. w 1917 r., członek OSP Filipów. Zginął w 1942r. w obozie zagłady w Treblince.

 

W czasie II wojny światowej Suwalszczyzna została wcielona do Prus Wschodnich i traktowano ją jak tereny należące do III Rzeszy.

W ochotniczych strażach pożarnych byli wyłącznie Niemcy, zaś Polaków wcielano do straży przymusowych, będących uzupełnieniem straży ochotniczych.

Okupant przywiązywał dużą wagę do zorganizowania niemieckich straży pożarnych, dobrze wyposażonych, które równocześnie spełniałyby ważną rolę w germanizacji wcielonych do Rzeszy ziem polskich, będąc przygotowane do wykonywania zadań podczas działań wojennych.

W praktyce więc Polacy gasili pożary, a wszystkie funkcje pełnili obywatele narodowości niemieckiej .

 

Polska Rzeczpospolita Ludowa. Lata 40-te i 50-te.

W nowej rzeczywistości umacniającego się ustroju socjalistycznego piętnowano sanacyjny system władzy.

W dziedzinie pożarnictwa przestała obowiązywać ustawa o ochronie przeciwpożarowej z 1934 r.

Już 22 listopada 1944 r. kierownik Resortu Administracji Publicznej PKWN utworzył stanowisko głównego inspektora pożarnictwa i odpowiednio wojewódzkich inspektorów i powiatowych instruktorów pożarnictwa.

 

Główny Inspektorat Pożarnictwa kierował całokształtem ochrony przeciwpożarowej i nadzorował ją, dysponował kadrą oficerską, awansował oficerów pożarnictwa i powoływał ich na poszczególne stanowiska .

Najważniejszymi zadaniami straży pożarnej była ochrona majątku, pozostałego po pożodze wojennej i bezpieczeństwo ludności, ciągle stykającej się z pozostałościami po walkach. W okolicy Filipowa ciągle dochodziło do wypadków przy nieostrożnym zachowaniu się w kontakcie z niewybuchami, mimo iż to właśnie strażacy edukowali społeczeństwo na temat zagrożeń związanych z niezidentyfikowanymi znaleziskami. Szczególnie narażone były dzieci, toteż strażacy prowadzili kampanię szkoleniową także na terenie szkoły.

 

Strażacy filipowscy mieli mnóstwo pracy. Po wojnie budynek remizy wymagał konserwacji i naprawy, gdyż w czasie wojny miejscowość została zniszczona- jak podają źródła w 90 %.

Druhowie dysponowali sprzętem poniemieckim, który należało uporządkować.

Z opowieści mieszkańców wynika, że była to motopompa, węże gaśnicze, hełmy- część jeszcze sprzed wojny zachowała się u poprzednich właścicieli, pasy i toporki, które należało uporządkować lub naprawić.

 

Większość zdarzeń z jakimi strażacy mieli do czynienia to oczywiście pożary, spowodowane zapalaniem się budynków głównie drewnianych. Dojazd na miejsce zdarzenia, ze względu na brak samochodu i poruszanie się wozem konnym trwał, a akcje były niebezpieczne.

Mimo dość rygorystycznych przepisów, obowiązujących na wsiach i dość wysokiej świadomości społecznej mieszkańców tego terenu pożary wybuchały często, ze względu na to chociażby, iż aby przetrwać kryzys powojenny ludzie często uciekali się do wykorzystywania materiałów, które udało im się zdobyć, by ogrzewać mieszkania.

 

Strażacy urządzali spotkania  dla mieszkańców.  Remiza  była  miejscem, gdzie nie tylko szkolono się, ale również organizowano ówczesne życie kulturalne. Były to m. im. zabawy  nie tylko dla młodzieży.

 

Uczestniczyli w nich młodzi i starsi ludzie z całej okolicy. Dochód z zabaw przeznaczany był na potrzeby bieżące i remonty.

 

Większe przedsięwzięcia strażackie, takie jak wystawianie sztuk teatralnych miały swoje przeznaczenie do zakupu za uzbierane pieniądze sprzętu gaśniczego.  Aby jednak zorganizować przedstawienie, czy „ komedyjkę” należało uzyskać zezwolenie od starostwa

 

Zakup sprzętu nowszej generacji, bądź lepszej jakościowo od posiadanej był niejednokrotnie sukcesem jednostki. Skromne zasoby finansowe państwa nie refundowały wielu potrzeb, toteż podobnie jak i inne jednostki Straży Pożarnej, Ochotnicza Straż Pożarna w Filipowie wiele materiałów zakupywała ze środków pozyskanych dzięki działalności kulturalno- społecznej.

W dokumentach zamieszczonych w poniższej galerii można odnaleźć wiele informacji.  To opis procedur, które należało spełnić, by zorganizować spotkanie;  wydatki, które ponosili strażacy w celu utrzymania remizy i zdobycia sprzętu,  ale także  potwierdzenie faktu, że straż pożarna, której patronował święty Florian, była katolicka. Mimo postępującej w czasach PRL- u laicyzacji, w remizie filipowskiej był krzyż i figurka ( czy św. Floriana?)

 

Jeszcze przed zakończeniem pracy nad ujednoliceniem i wprowadzeniem ustawy o ochronie przeciwpożarowej powołano do życia gminne i gromadzkie komisje przeciwpożarowe, sprawujące z ramienia państwa opiekę zarówno organizacyjną, jak i techniczną nad poszczególnymi jednostkami.

4 lutego 1950 r. wraz z uchwaleniem przez sejm ustawy o ochronie przeciwpożarowej powołano Komendę Główną Straży Pożarnych podległą ministrowi gospodarki komunalnej. Kierował nią komendant główny mianowany przez prezesa Rady Ministrów.

 

W myśl ustawy przy prezydiach wojewódzkich i powiatowych radach narodowych utworzono komendy straży pożarnych jako organy terenowych władz administracji państwowej. Zapisy tej ustawy podążały z duchem czasu.

 

Rozwój gospodarki w duchu socjalistycznym i industrializacja kraju stwarzały duże zagrożenie pożarowe. Z tego względu ustawa upowszechniała całokształt ochrony przeciwpożarowej.

W zakładach pracy i innych podmiotach scentralizowanej gospodarki utworzono stanowiska głównych inspektorów oraz komendantów i kierowników ochrony przeciwpożarowej. Ustawa określała, że koszty ochrony przeciwpożarowej ponosił Skarb Państwa.

 

Członkowie wszystkich rodzajów straży zostali objęci obowiązkowym ubezpieczeniem od następstw nieszczęśliwych wypadków. Mieszkańcy gminy opłacali tzw. składkę ogniową. O tym, jak była rozdysponowywana w Filipowie decydowało Prezydium Gminnej Rady Narodowej. Stąd też mogła pochodzić część funduszy  Ochotniczej Straży Pożarnej.

 

Dokumenty zawierają inną ciekawą informację. Otóż wiadomym było, że strażacy poświęcali wiele czasu i środków chroniąc mienie, ratując życie życie ludzkie,  szkoląc i organizując życie kulturalne mieszkańców. Zdarzało się, że nie mogli uczestniczyć w robotach publicznych. Jeden ze strażaków, który  był właścicielem koni „ pod strażą pożarną” i inni zaangażowani  w prace straży,  wystąpili do Prezydium o zwolnienie z odbywania świadczeń w naturze- tzw. szarwarku.

Prezydium Gminnej Rady Narodowej sprawę załatwiło pozytywnie, zaś Prezydium Rady Powiatowej w Suwałkach nie wyraziło zgody na zwolnienie z prac przymusowych filipowskich strażaków.

 

Poszukując informacji na temat zadań OSP w PRL-u usiłowałam odnaleźć czas rozpoczęcia akcji „Posesja”. Interesowało mnie od kiedy zaczęto edukować społeczeństwo wsi na temat bhp w połączeniu starych, stosowanych na wsi praktyk, z zastosowaniem nowoczesnych wówczas maszyn rolniczych i rozwiązań technicznych.  Ze względu na wiele czynników, takich jak brak odpowiednich standardów budowlanych, niska jakość materiałów budowlanych czy ograniczone zasoby służb ratowniczych, akcje mające na celu ochronę posesji przed pożarami były priorytetem dla lokalnych władz i straży pożarnej.

 

W archiwum OSP Filipów odnalazłam instrukcję o przeprowadzeniu kontroli bezpieczeństwa przeciwpożarowego w obiektach wiejskich.  Zachęcam do zapoznania się z dokumentem, gdyż zawiera on wiele interesujących informacji.

Na podstawie dokumentu można zauważyć, jak znaczącą rolę pełniła we wsi OSP. Akcja odbywała się w ścisłej współpracy z Prezydium Gminnej Rady Narodowej, sołtysem oraz Milicją Obywatelską. Członkowie straży zaś byli kierownikami akcji, musieli być przeszkoleni i wykwalifikowani.

„Członkowie straży do wykonywania czynności akcji zapobiegawczej muszą mieć specjalne fachowe przygotowanie, które uzyskują przez ukończenie przeszkolenia dowódców plutonów, sekcji, lub specjalnego kursu akcji zapobiegawczej”. 

Wśród przepisów mówiących o tym, czego nie należy robić, między wierszami dowiadujemy się, jak radzili sobie mieszkańcy dawnej wsi z naprawą instalacji elektrycznej (… ażeby nie reperowano korków, bądź nie stosowano wzamian ich- gwoździ, drutu, itp.), składowaniem zbiorów, czy chociażby konserwacją sprzętu.

 

 

Akcje prewencyjne prowadzone w latach 50-tych i kolejnych to nie tylko akcja kontroli posesji. Zadaniem OSP było także wygłaszanie odczytów i pogadanek. W archiwum filipowskiej OSP odnaleźć można stare, pochodzące z lat 1953 i 1954 egzemplarze wydanych przez Komendę Główną Straży Pożarnej „Pogadanka o zapobieganiu pożarów”, ” Pogadanka dla wsi” i „Pogadanka o zabezpieczeniu wsi przed pożarem”.

 

Były to periodyki wydawane w celach szkoleniowych, wygłaszane na spotkaniach z mieszkańcami i sołtysami, a strażacy pełnili wówczas rolę edukatorów.

 

Lata do końca XX wieku

 

 

W 1963 roku Ochotnicza Straż Pożarna w Filipowie uroczyście poświęciła sztandar.  Nadany został przez Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Suwałkach jako symbol ofiarnej i wiernej Służby Pożarniczej Polsce i jej obywatelom.

 

Z aktu nadania, który przechowywany jest w remizie strażackiej w Filipowie wynika, że uroczystość nadania sztandaru miała miejsce 22 lipca 1963 roku.  Ze zdjęć i opowieści mieszkańców wynika, iż tego dnia świętowali nie tylko strażacy.

 

Nadaniu sztandaru towarzyszyły władze gminy i powiatu, strażacy z sąsiednich placówek, młodzież szkolna i wielu mieszkańców gminy Filipów.

 

 

W roku 1966 OSP Filipów posiadała już wóz bojowy Star A25, co wynika z wykazu numerów operacyjnych, samochodów bojowych zawodowych i ochotniczych (dokument z archiwum OSP Filipów). Samochód figuruje pod nr operacyjnym SU-288.

Star A 25 był produkowany masowo. Jego seryjna produkcja rozpoczęła się w 1960 roku. Był to pojazd dość drobny jak na ciężarówkę i toporny w prowadzeniu. Ważył nieco ponad 5 ton, posiadał 3,5 tony ładowności. Miał 6,75m długości i 2,35 m szerokości oraz 2,8m wysokości. W czasach gdy powstała maszyna była szczytem techniki konstrukcyjnej. Pojazd posiadał sprzęt gaśniczy specjalny, zbiornik wodny ok. 2000 litrów, autopompę i motopompę, 8+8- wydajność autopompy i motopompy odpowiednio w hektolitrach na minutę. Był to samochód produkowany „zbiorowo”- podwozie wyprodukowano w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Starachowicach, a wytwórcą nadwozia, jak również dostawcą kompletnego pojazdu  były Jelczańskie zakłady Samochodowe w Jelczu k/Oławy. W roku 1991 OSP w Filipowie przekazała wóz bojowy Star A 25 jednostce z Motul Starych.

 

We wspomnieniach najstarszych strażaków kolejny samochód był już o wiele lepszy. Możemy go obejrzeć w Miodoborzu, gdzie stanowi wielką atrakcję, szczególnie dla dzieci.

 

 

Z protokołu inspekcji, przeprowadzonej w 1976 roku wynika, że strażacy filipowscy bardzo dbali o sprzęt. Sekcja strażacka działała prawidłowo, zaś system alarmowania – przez MO- nie budzi zastrzeżeń.

 

 

W 1995 roku jednostkę OSP Filipów włączono do Krajowego Systemu Ratowniczo- Gaśniczego.

 

 

 

Współczesność

 

W 2013 roku  Ochotnicza Straż Pożarna w Filipowie obchodziła 90- lecie powstania. Była to doskonała okazja do połączenia dwóch wydarzeń, bowiem tego dnia odbyło się również poświęcenie nowego sprzętu strażackiego – wozu i łodzi, wykorzystywanych w akcjach ratunkowych. Sztandar OSP Filipów został odznaczony medalem

 

 

 

OSP Filipów  jest prężnie działającą jednostką. Współpracują ze wszystkimi instytucjami w gminie i poza nią.

Oprócz pożarów, wypadków, walki z żywiołem, biorą udział we wszystkich uroczystościach lokalnych, są też obecni na uroczystościach szczebla powiatowego i wojewódzkiego.

Władze lokalne czy sołeckie niemal zawsze mogą liczyć nie tylko na udział strażaków w galowych mundurach w obchodach różnego rodzaju świąt czy uroczystościach lokalnych, ale również na ich pomoc podczas organizowanych w okresie letnim festynów czy innych imprez masowych. Straż zawsze stawia w pobliżu wóz bojowy z obsadą, zabezpiecza parkingi, często również włącza się w program takiego festynu, organizując dla publiczności pokazy sprawności i sprzętu strażackiego.

 

Od lat 80-tych przy OSP Filipów działa  Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza.  Są to młodzi ludzie w wieku od 12 do 16 lat. Dziewczęta i chłopcy biorą udział w ćwiczeniach, asystują przy uroczystościach, pomagają przy sprzęcie. Stanowią też reprezentację Filipowa w zawodach strażackich.

 

Współpraca z kościołem przejawia się nie tylko poprzez fakt, że większość świąt, rocznic i wszelkich strażackich obchodów zaczyna się od mszy świętej, a ksiądz, będący często formalnym członkiem jednostki OSP, jest zapraszany na wszystkie ważniejsze imprezy. Straż pomaga miejscowej parafii w porządkowaniu terenu wokół kościoła, jest również obecna podczas świąt kościelnych. Większość strażaków uczestniczy w procesjach Bożego Ciała, na Wielkanoc strażacy w mundurach trzymają straż przy grobie Chrystusa.

 

Strażacy spotykają się z dziećmi i młodzieżą, informując, przekazując wiedzę współpracują ze szkołą i przedszkolem, organizując pokazy i prowadząc pogadanki. Bardzo często biorą  udział w ważnych uroczystościach szkolnych.   Dziewczęta z Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej asystowały przy posadzeniu Dębu Katyńskiego w parku w Filipowie, akcji zorganizowanej przez stowarzyszenie Parafiada.

 

 

 

Krótkie podsumowanie

Na przestrzeni lat OSP Filipów  uczestniczyła w licznych akcjach ratowniczo-gaśniczych, obejmujących różne typy zdarzeń. Wśród nich można wyróżnić

Pożary – gaszenie pożarów budynków mieszkalnych, gospodarczych (domy, stodoły, obory) oraz obszarów leśnych, np. pożary w Tabałówce, Garbasie, Filipowie…

Wypadki drogowe – ratowanie ofiar wypadków samochodowych, zabezpieczanie miejsc zdarzeń, udzielanie pierwszej pomocy, np. akcje na trasie Suwałki-Filipów i w centrum Filipowa…

Akcje związane z zagrożeniami wodnymi i pomoc w wydobyciu ciał osób, które utonęły ;

Ratowanie zwierząt – interwencje związane z pomocą zwierzętom, np. wyciągnięcie łosia z mokradła we wsi Wólka w 2020 roku.

Działania podczas klęsk żywiołowych – usuwanie skutków burz, nawałnic, pomoc w usuwaniu powalonych drzew czy przygniecionych osób.

Akcje na wysokim napięciu – zabezpieczanie miejsc pożarów spowodowanych zwarciem instalacji elektrycznych, np. pożar kombajnu w miejscowości Czarne w 2018 roku.

OSP Filipów bierze również udział w ćwiczeniach i manewrach ratowniczych, udoskonalając swoje umiejętności w gaszeniu pożarów i ratowaniu poszkodowanych, co zapewnia gotowość do szybkiego reagowania w każdej sytuacji.

 

Podziękowania

Ochotnicza Straż Pożarna w Filipowie to jednostka, której członkowie każdego dnia udowadniają swoją dzielność, odwagę i gotowość do niesienia pomocy w najtrudniejszych sytuacjach. Strażacy, niezależnie od pory dnia czy nocy, stają na wysokości zadania, ryzykując własne życie, aby ratować innych. Ich zaangażowanie w akcje ratunkowe – czy to pożary, wypadki drogowe, czy interwencje na wodzie – jest wyrazem prawdziwego poświęcenia dla społeczności.

Dziękujemy druhom z OSP Filipów za ich nieustanną gotowość do działania, za czas, który oddają dla dobra nas wszystkich, i za odwagę, która inspiruje. Jesteście prawdziwymi bohaterami!

 

 

Opracowała: Katarzyna Panek