Historykon

Żydzi w Filipowie

admin,

Żydzi i judaizm

Już w  II połowie XIX wieku istniały na terenie Filipowa  gminy żydowskie. Wyznawcy judaizmu posiadali swój samorząd gminny (kahał) spełniający, oprócz funkcji kultowych również administracyjne. Kahały prowadziły wśród Żydów działalność administracyjno-skarbową, sądowniczą, religijną, wychowawczą oraz udzielały współziomkom pomocy w sprawach gospodarczych.  Na czele gminy żydowskiej stał zarząd; elitę kahalną tworzyli seniorzy, towim (łac. boni viri) i kahalnicy. Najważniejszą władzę stanowili seniorzy, których liczba w poszczególnych gminach wahała się od trzech do pięciu. Co miesiąc, inny członek senioratu obejmował przewodnictwo zarządu gminy.

Wyznawany przez Żydów judaizm to jedna z najstarszych religii monoteistycznych na świecie. Opiera się ona na wierze w jednego Boga, Jahwe, który zawarł przymierze z Żydami, jako narodem wybranym, w oczekiwaniu na przyjście Mesjasza . Świętą księgą Izraelitów jest Biblia „Starego Testamentu”. Część Biblii mówiąca o objawieniach Boga w języku hebrajskim nazywa się Tora, zaś nauki i zasady zostały wyłożone w Talmudzie -zbiorze tradycyjnych praw judaizmu, powstałym w V w.

Statystyki

Statystyki z roku 1861 podają, iż na 2551 Polaków w gminie mieszkało 812 Żydów, co stanowiło odsetek 83% ogółu. (Skłodowski K, 2006,s. 65).

Kahały zniesiono w 1822 roku, wprowadzając parafie żydowskie, zwane okręgami bożniczymi.  Jeden z takich okręgów znajdował się w Filipowie.
W 1844 roku przez Wyznaniową Gminę Żydowską w Filipowie (przy ulicy Garbaskiej) została wybudowana synagoga. W roku 1927 nie była używana ze względu na zły stan techniczny. Obok synagogi znajdował się dom modlitwy, zaś przy nim mieszkanie rabina z trzema pokojami i kuchnią, również murowane i pokryte gontem. Jeszcze w roku 1927 stan sanitarny tych pomieszczeń określano jako „zadawalający”. Protokół lustracyjny z 1927 roku stwierdza, że w 1927 roku do gminy w Filipowie należało 263 członków, a w posiadaniu gminy znajdowała się wymieniona synagoga oraz siedem domów modlitwy.
Inny dokument- Budżet Gminy Żydowskiej w Filipowie z 1928 roku zwiera m. in: wydatki zwyczajne (pensję rabina), wydatki rzeczowe (opał bożnicy i mieszkania rabina, koszty związane z zaprowadzeniem ksiąg hipotecznych), wydatki na opiekę społeczną (utrzymanie 5 biednych dzieci w Filipowie, 3 w Bakałarzewie i 3 w Przerośli, utrzymanie łaźni) oraz dochody (składki członków gminy oraz darowizny ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

Teodozja Jagłowska o Żydach filipowskich

Dzieje filipowskich Żydów przed II wojną światową opisuje Teodozja Jagłowska (nauczycielka –urodzona w Filipowie w 1903 roku i mieszkająca tu przez większość swego życia, trwającego 79 lat, autorka 37 opowiadań i Słownika gwary filipowskiej). W opowiadaniach, pisanych gwarą odnajdujemy opisy mieszkańców Filipowa narodowości żydowskiej i ich profesje:
„ A pamiętacie, jek to w nasem Filipowie, przed tamtą wojno, naokoło rynku same Zydy siedzieli? A kozden miał swój kramik. Towary bywało, najemne chłopy
do Filkienśtejna z Suwałk zwozo, a potem rozbierajo kupcy po swojech kramikach. Przedawali zielarstwo, chleb to na miejscu sami piekarzy piekli, przedawali cejch rozmaity, i kasy i cukier, i gaze w tem samem kramiku, i kawe, i cukierki, i olej i smarowidło do wozow i ła rozmaite, i susone śliwki a taazez i chleb świętojanski. Tamoj i kajety, i piora i atrament do pisania (…) (Falińska B, 2004).
Wśród wymienianych w opowiadaniach nazwisk i profesji znajdują się: młynarz Lanski, przewoźnik- Śmietan, Dynka- kramarka i zielarka, krawiec Abramek, piekarz- Langus, jego żona i dzieci, właściciel sklepu żelaznego- Rozyngold, kramarz Zuseł („przedawał i cukier i mydło i nafte i rozmawite ziela: cynamon, pieprz, senes, dziewięć zielow, drozdzy, kawe, arbate, guziki, micie jekie tylo, atrament, papier- wsio tu bywało u Zusła, sie najdzie”) (j.w.), Serwiańscy- Zafek i Wincek- handlarze bydła i właściciele jatki (kram z mięsem), Boczek – piekarz, Zelmanowa- właścicielka sklepu z odzieżą, szewc – Krynicki oraz farbiarz, karczmarz- handlujący piwem… i in.
Żydzi pożyczali pieniądze mieszkańcom wsi. Pożyczki te były wekslowane, zwrot należnej kwoty następował po ustalonym czasie. Autorka przytaczanego tekstu opisuje spór między pożyczkobiorcą- Danielewiczem a nieuczciwym Żydem, który po otrzymaniu gotówki nie zwrócił weksla. Spór rozstrzygnęła rada starszych Żydów, przyznając rację Polakowi. „Byli porządne, te starse pobozne Zydy!”- komentuje sprawę autorka.
Społeczeństwo żydowskie Filipowa było w dużym stopniu zasymilowane z mieszkańcami narodowości polskiej- Żydzi mówili po polsku, uczyli się w polskich szkołach, i podobnie jak ludność niemieckiego pochodzenia zawierali małżeństwa z Polakami i Polkami.

Kirkut

Na mapie z roku 1930 zaznaczona jest lokalizacja kirkutu, cmentarza żydowskiego znajdującego się w Filipowie. Położony jest on około 1 km na południe od miejscowości. Wygląd cmentarza prezentuje także film archiwalny, nakręcony w 1937 roku przez Elliota Millera – Żyda mieszkającego przed wojną w Suwałkach. Kirkut, zajmujący powierzchnię 0,8 ha był otoczony murem z kamieni. Posiadał bramę wejściową. Na podstawie filmu nie sposób stwierdzić, ile mieściło się nań macew – żydowskich nagrobków. Nagrobki te występowały w formie pionowo ustawionej płyty kamiennej lub żeliwnej, zamkniętej
u góry dwoma odcinkami koła, pokrytej inskrypcją i zdobionej płaskorzeźbą. Na macewach umieszczano symboliczne wyobrażenia: dla kapłana dłonie złożone do modlitwy, dla lewity dzbanek, dla uczonego Torę, dla kobiety świecznik, dla potomków Judy – lwa.

Żydzi filipowscy w czasie wojny

Podczas II wojny światowej represje okupanta najsilniej dotknęły społeczność żydowską. Według relacji Teodozji Jagłowskiej, Żydów zebrano w jednym punkcie miejscowości i wywieziono w nieznane miejsce. Opisując dalszy przebieg wydarzeń przytacza relację Niemca, który uczestniczył w rozstrzeliwaniu ludności żydowskiej. Był jednym z egzekutorów. Przed wykonaniem egzekucji Niemcy kazali, by Żydzi sami sobie kopali grób- długi, głęboki dół, w którym później umieszczano ciała zarówno dorosłych, jak i dzieci. Ci, których nie rozstrzelano po drodze, byli przewiezieni do Suwałk, które stały się punktem etapowym dla około półtora tysiąca Żydów.
Autorka wspomina również rodzinę, która wyemigrowała z Filipowa jeszcze przed wspomnianą akcją. Było to małżeństwo mieszane– Polaka i Żydówki ( Zymanski) oraz ich dwoje dzieci. Rodzina była dobrze sytuowana, dzieci doskonale znały język polski, ukończyły szkołę podstawową. W momencie wybuchu wojny rodzina przeniosła się
w okolice Augustowa. Ponieważ Żydzi prześladowani byli na całym okupowanym terenie, ocalał jedynie syn Zymanskiego, który zgłosił się do rosyjskiego wojska. Po wojnie zjawił się w Filipowie i przekazał cały swój majątek, furmanowi ojca, w zamian prosząc, by dobrze wspominano jego i jego rodziców.
Nie wiadomo, by ktoś jeszcze ocalał z rodzin żydowskich, zamieszkujących Filipów.

W czasie II wojny światowej zdewastowano kirkut.

Obecnie na terenie cmentarza znajduje się około 20 nagrobków, z czego część jest poprzewracana i zniszczona. Brak jest ogrodzenia i jakiegokolwiek zabezpieczenia przed niechcianą ingerencją. Teren pozostawiony jest nadzoru, cmentarz jest zaniedbany i coraz bardziej ulega dewastacji.

Źródła:

B. Falińska Gwary Mazowsza, Podlasia i Suwalszczyzny, Filipów, pow. suwalski,

Film z 1937 r,

https://sztetl.org.pl/

Zdjęcia:

K. Panek