Historykon Izba Tradycji Regianalnej

Kuchenny kredens z czasów PRL-u

Gdyby meble umiały mówić, ten zapewne zgromadziłby wiele opowieści. Byłyby to historie o poszukiwaniach słodyczy, schowanych w głębi szafki, pieniążkach ukrywanych pod ceratą zaściełającą półkę, czy kryształach ustawianych na zewnątrz dla ozdoby.

Na dolnych półkach ustawiano talerze- w zestawach- głębokie, płytkie duże i płytkie małe. Tam też znaleźć można było półmiski, salaterki i ozdobne talerze do ryb a także tace do ciast. Górne półki to miejsce na szklanki, kubki i talerzyki do ciast. Jedną półkę zapełniały kieliszki- małe do wódki i większe do wina. Często między górnymi półkami zalegał stosik dokumentów,  a nawet portfel z pieniędzmi.

Największym zagrożeniem dla kredensu były naklejki. Dzieci dla ozdoby przyklejały je na szybach. To jeszcze nie było najgorsze. Bardzo ciężko było je usunąć z szuflad i drzwiczek. Główny mebel kuchenny musiał być zawsze czysty i błyszczący. To on nadawał kuchni stylu, był niezastąpiony- kontrolował każdy posiłek, spotkanie przy herbacie, wizytę gości.

Właściciel: Teresa Ślimkowska